Rehab-1Rehab
Dlaczego Troll do nas trafił? Właścicielka Trolla zgłosiła się do nas z problemami zdefiniowanymi jako: problem z odejściem od stada, problem w trakcie prowadzenia, agresywne zachowania Trolla (dotkliwe gryzienie opiekunów, wyrywanie się podczas spacerów). Po przyjeździe do nas Troll okazał się wyjątkowo nieśmiałym, niepewnym siebie kucem, dla którego ogromnie ważne jest stado i płynące z niego stałe wsparcie. Podczas pracy, każde podniesienie energii, czy emocja skutkująca podniesieniem energii powodowała, że Troll nie radził sobie z emocjami i przekuwał to w agresywne reakcje. Podczas 3-miesięcznej rehabilitacji skupiliśmy się przede wszystkim nad tym, by wzmocnić pewność siebie u Trolla. Stopniowo zwiększaliśmy wymagania, tworząc dla Trolla ciekawe warunki do pracy, m.in: praca w stadzie, praca w pojedynkę, różnorodne ćwiczenia na placu i w terenie. Wspólnie jeździliśmy również na rowerze, a dodatkowo Troll spróbował swoich sił w bryczce i świetnie się w tym odnalazł. Wystawialiśmy Trolla na różne, wymagające bodźce, ale jednocześnie byliśmy cały czas obok, by w razie potrzeby podpowiedzieć mu jak reagować w danej sytuacji. Wraz ze wzrostem pewności siebie u Trolla, przejmował coraz częściej pełną odpowiedzialność za swoje reakcje i miał w nich dowolność. Celem było pokazanie/nauczenie Trolla w jaki sposób, korzystając z delikatnych sygnałów może pokazać człowiekowi, że dana sytuacja go przerasta. Jednocześnie Troll w trakcie nauki otrzymał "narzędzia", do tego by mógł sobie poradzić sam z pojawiającymi się trudnościami. Dziś Troll jest świetnym partnerem do spacerów i towarzyszem codziennych wyzwań. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc jemu i właścicielce w znalezieniu wspólnego języka!
Rehab-5Rehab-6

Dlaczego Persi do nas trafił?

Właścicielka Persiego postanowiła oddać Persiego w trening rehabilitacyjny z powodu bolesnego kising spines oraz nieprawidłowych wzorców ruchowych. Dodatkowymi problemami w przypadku Persiego był problem z odpornością oraz ze sporadycznymi problemami z drogami oddechowymi, w postaci kaszlu/łatwych przeziębień. Słabe umięśnienie Persiego i problem z przybieraniem na masie potęgowało istniejące przypadłości. Zauważalna była również nieregularność chodu.

Zbiór wszystkich trudności zdrowotnych, z którymi zmagał się Persi oddziaływał na wszystko. Uniemożliwiał jazdę i powodował, że Persi niechętnie podchodził do pracy czy ruchu.

Proces rehabilitacyjny dedykowany dla Persiego polegał na zmianie wzorca ruchowego, którym dotychczas się posługiwał. W blisko 90% jego początkowe treningi opierały się na pracy z ziemi, których celem była zmiana poziomu umięśnienia. Poprawiliśmy wytrzymałość ciała oraz wydolność organizmu. Dodając do tego prawidłowe warunki utrzymania pozbyliśmy się również problemów z oddychaniem i spadkami odporności. Największym sukcesem jest jednak pozbycie się wszelkich nieregularności i doprowadzenie do poprawy stanu pleców. Obudowaliśmy osteolizę kręgosłupa piersiowego (tzw. kising spines) mięśniami, sprawiając, że Persi dziś nie czuje już żadnego bólu i może być użytkowany pewnie w każdej dyscyplinie, w której razem z właścicielką będą chcieli się rozwijać.

Rehab-2Rehab-3

Dlaczego Bergamo do nas trafił?

Właścicielka Bergamo skontaktowała się z nami w trakcie jednej z kontuzji konia. Bergamo wprowadził się do nas będąc koniem po kilku przebytych kontuzjach (i w trakcie kolejnej), borykając się z ogólnym bólem w ciele - m.in.: dyskomfort w szyi, plecach. Obserwowaliśmy dużą sztywność w ciele. Znaczącym problemem był również rozpoczynający się koziniec i uraz kopyta, który ciągnął się od kilku miesięcy. Nieregularność chodu zauważalna była na poziomie wszystkich 4-rech kończyn. Sztywność w stawie biodrowo-krzyżowym powodowała brak umiejętności "czystego galopu" objawiała się nieustannym krzyżowaniem. Ważnym punktem do przepracowania była również relacja: koń - właściciel, która przy wszystkich niesprzyjających sytuacjach została wystawiona na mocną próbę.

Złożoność problemu polegała na tym, że frustracja związana z długim wychodzeniem z kontuzji przekładała się na psychikę, a psychika ponownie na ciało, które nie chciało odpuścić napięć.

W pracy musieliśmy wiec jednocześnie skupić się na tym, by poprawiać wzorzec ruchu konia, pracować nad rozbudową i jednoczesnym rozluźnieniem mięśni i całkowitą odmianą relacji koń-opiekun, która przez przebyte kontuzje mocno ucierpiała.

Pracę rehabilitacyjną przyspieszyło duże zaufanie właścicielki, dzięki któremu w pierwszej kolejności mogliśmy rozpocząć proces rehabilitacji skupiony tylko na koniu, a dopiero później na pracy w parze.

Nieopisanym wsparciem w procesie rehabilitacji była również współpraca z zespołem naszych specjalistów.
Czasem najtrudniejsze do przejścia w rehabilitacji koni są stare nawyki.

Dziś Bergamo jest koniem w pełni zdrowym psycho-fizycznie, a opisane problemy są już tylko wspomnieniem. Wraz ze swoją właścicielką Bergamo rozwija się w różnych dyscyplinach, szukając swojej ulubionej ścieżki.

Bez tytułu (1080×1080 px)Bez tytułu (1080×1080 px)

Dlaczego Tarantino do nas trafił?

Tarantino trafił do nas prosto z kliniki, po przebytej operacji.

Z powodu problemów neurologicznych, dużej niezborności ruchowej, małej wytrzymałości organizmu i problemów z odpornością wymagał specjalistycznej opieki i odpowiednio dobranego planu treningowego, którego celem było wzmocnienie Tarantino.

Problemem był bardzo słaby stęp, przewracanie się w szybszych chodzach: kłus, galop. Brak równowagi ciała.

W pierwszych etapach treningu Tarantino miał kłopot z pokonaniem płasko leżącego drążka. Po 3 miesiącach rehabilitacji był w stanie samodzielnie pokonać drążki w kłusie, wspinać się na górki i spędzać czas w stadzie, bawiąc się z innymi końmi. Ogromnym sukcesem była również umiejętność wykonywania ćwiczenia: cofania po prostej.

Tarantino obecnie cieszy się dobrym zdrowiem i nie wymaga już specjalistycznej opieki. Z radością przekazujemy, że zniknęły również problemy z oddychaniem, utrzymywaniem masy i poruszaniem się. Tarantino jest w dobrych rękach i z pełną satysfakcją obserwujemy jego dalsze życie.

Bez tytułu (1080×1080 px)Bez tytułu (1080×1080 px)

Dlaczego Goldi do nas trafił?

Goldi trafił w trening rehabilitacyjny z głównym problemem, jakim była przewlekła kulawizna na prawą przednią nogę.

Konsultowana i leczona przez wielu specjalistów kontuzja została finalnie oceniona jako kontuzja nie do wyleczenia, a koń na nie nadającego się do użytkowania wierzchowego/pracy z człowiekiem.

Goldi nie należy również do łatwych przypadków z uwagi na swoją mentalność. Jest to koń, który bardzo szybko poddaje się frustracji, a najczęstsza odpowiedzią na jakąkolwiek trudność było stawanie dęba i ucieczka.

Proces rehabilitacji rozpoczęliśmy od wprowadzenia prawidłowego stylu werkowania (stąd dziękujemy naszym specjalistom za współpracę).

Etapami w pracy było skupienie się na nauce nowego wzorca ruchowego, polegającego na tym, by Goldi nauczył się równomiernie obciążać wszystkie 4 nogi, przy jednoczesnym wykorzystaniu mięśni pleców i zadu. Oczywiście nieodłącznym elementem treningu była również praca nad "głową" Goldiego, tak by różne bodźce z otoczenia, bądź lekka praca z człowiekiem nie doprowadzały tak szybko do frustracji i napięć w ciele.

Planem było wzmocnienie pewności siebie i tym samym usunięcie zachowań, które powodowały napięcia i zamykanie błędnego koła, które na nowo usztywniało ciało i przeszkadzało na drodze do świadomego poruszania się Goldiego w swoim ciele.

Obecnie Goldi zaskakuje nas codziennie zachowując spokój nawet w trudnych sytuacjach, galopując pod siodłem pierwszy raz od 7 lat i na przekór wszystkim diagnozom pracując chętnie, regularnie i aktywnie.

Rehab-8Rehab-7

Rehabilitacyjna historia Catalayi

Obserwując nas na pewno kojarzycie Cati, która często pojawia się tutaj w różnych odsłonach.

My chciałybyśmy jednak przybliżyć Wam jej początki, ponieważ jest to przypadek, z którego jesteśmy bardzo dumni.

Catalaya przyjechała do nas w wieku 4 lat, niedługo po odstawieniu źrebaka. W momencie przyjazdu była chuda, brakowało jej jakiegokolwiek umięśnienia oraz borykała się z niedoborami. Największymi problemami były jednak bardzo bolesna, rozpoczęta już, osteoliza wyrostków kolczystych kręgosłupa oraz nawracający stan zapalny oka.

Miała duży problem z równowagą, nie umiała się cofać, ani stać na trzech nogach, jej sposób poruszania powodował, że podejrzewaliśmy u niej problemy neurologiczne.

Okiem naszej Cati zajęła się dr Aleksandra Zakryś, doprowadzając je do stanu, który pozwala jej normalnie funkcjonować i nie odczuwać bólu, za co bardzo dziękujemy.

Ciałem zajęliśmy się my. Bez żadnych oczekiwań, raczej z nastawieniem, że nie będzie nadawać się do „intensywnej” pracy chciałam doprowadzić ją do stanu, w którym byłaby szczęśliwym koniem bez bólu.

Udało się jednak więcej, a niedawno robiąc porównawcze zdjęcia rtg dowiedziałyśmy się jak dużo więcej. Na zdjęciach z grudnia 2020 roku widać miejsce, w którym wyrostki łączą się ze sobą w towarzystwie stanu zapalnego, na zdjęciach z lipca 2022 roku widać te same wyrostki, które mają do siebie dystans.

To oznacza, że dałyśmy radę nie tylko zatrzymać stan zapalny, ale także rozłączyć wyrostki i całkowicie uzdrowić kręgosłup.

Nasz efekt został uzyskany tylko i wyłącznie pracą z ziemi dostosowaną do możliwości konia. Bez używania żadnej lekoterapii, jedynie przy pomocy fizjoterapeutów i prawidłowego werkowania oraz odpowiednich warunków.

Cati jest jednym z głównych powodów, dla których wierzymy, że każdemu koniowi warto spróbować pomóc, bo przy pomocy dobrych rąk każdy z nich zrobi wszystko, by wyzdrowieć.